W okupowanym Krakowie Niemcy wykonywali egzekucje zbiorowe na obrzeżach miasta, przy torach kolejowych, pod murem cmentarza i na terenie obozu. Po wojnie w kilku z tych miejsc stanęły pomniki. Ten tekst opisuje osiem z nich: kiedy odsłonięto każdy, jakie wydarzenie upamiętnia i co o ofiarach podają źródła. Liczby i nazwiska pochodzą z haseł o poszczególnych pomnikach w Wikipedii, które opierają się m.in. na przewodniku po upamiętnionych miejscach walk i męczeństwa z 1988 roku oraz na opracowaniach Fundacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego. Tam, gdzie źródło jest jedno, napisano o tym wprost.
Pierwsze egzekucje i represje z lat 1939-1943
Pomnik Martyrologii przy ulicy Abrahama w Podgórzu stoi pod murem cmentarza żydowskiego. Wehrmacht zajął Kraków 6 września 1939 roku. Cztery dni później, 10 września, w tym miejscu rozstrzelano 13 krakowian. Według Wikipedii jedenastu znamy z nazwiska, dwóch pozostaje nieznanych. Granitowy blok z czarną tablicą odsłonięto w 1984 roku, a napis na niej określa to wydarzenie jako pierwsze zbiorowe rozstrzelanie Polaków w Krakowie.
Obelisk przy ulicy Wodnej, obok dworca Kraków Płaszów, upamiętnia egzekucję z 26 czerwca 1942 roku. Według hasła o Pomniku Martyrologii Powieszonych Niemcy powiesili siedmiu Polaków w odwecie za wykolejenie pociągu wojskowego na tutejszej stacji. Hasło nie podaje nazwisk straconych. Fotografię egzekucji zawiera książka Tadeusza Wrońskiego „Kronika okupowanego Krakowa”.
Granitowy kamień przy ulicy Grottgera w dawnym Łobzowie to pomnik Rozstrzelanych 20 października 1943 roku. Rozstrzelano dwadzieścia osób, zakładników, jak to określa źródło, w ramach niemieckich represji. Personalia ustalono tylko dwóm z nich: Tadeuszowi Fornalowi i Tomaszowi Marszałkowi. Pomnik odsłonięto 4 sierpnia 1946 roku, niespełna trzy lata po egzekucji.
Egzekucje w północnych dzielnicach, listopad 1943 i styczeń 1944
W Krzesławicach, przy ulicy Wańkowicza, stoi Pomnik Rozstrzelanych. Wikipedia opisuje dwa zdarzenia z listopada 1943 roku. 10 listopada niemieccy strażnicy kolejowi jadący pociągiem na linii Kocmyrzów - Kraków strzelali z okien wagonu i śmiertelnie postrzelili jedną z mieszkanek. 13 listopada esesmani przywieźli ciężarówką dziesięć dorosłych osób i rozstrzelali je w tym miejscu. Informacje te pochodzą z jednego hasła, a jego bibliografia to artykuł prasowy o Krzesławicach. W pobliskim forcie stoi osobny pomnik poświęcony pomordowanym w Krzesławicach w latach 1939-1941.
Na osiedlu Na Wzgórzach, przy ulicy Kocmyrzowskiej, znajduje się Pomnik Martyrologii w Grębałowie. Według Wikipedii 29 stycznia 1944 roku Niemcy rozstrzelali tu 80 Polaków. Była to egzekucja zakładników w odwecie za napad partyzantów na dwa pociągi kursujące między Krakowem a Miechowem i zabicie dwóch strażników kolejowych. Nazwiska ofiar nie są znane, a zwłoki pochowano w nieznanym miejscu. Szczątki pozostałe na miejscu zebrał i pochował dozorca fortu w Grębałowie, Antoni Grzesiak, który ogrodził miejsce, usypał kopiec i ustawił krzyż. Pomnik odsłonięto 29 stycznia 1963 roku z inicjatywy koła ZBoWiD Huty im. Lenina. Piaskowcowa rzeźba przedstawia kobiecą postać w geście rozpaczy; zaprojektowali ją Jadwiga Horodyska, M. Grodzicki i Z. Trzebiatowski. Liczba 80 pochodzi z jednego źródła.
Harcerze z Podgórza
Przy kościele św. Józefa w Podgórzu stoi obelisk z 1998 roku, któremu poświęcono kartę Pomnik pamięci harcerzy plutonu „Alicja”. Pluton był podgórską jednostką Grup Szturmowych, działającą od wiosny 1943 roku. Według Wikipedii liczył w lipcu 1943 roku około pięćdziesięciu chłopców i dwanaście dziewcząt w wieku mniej więcej 17-20 lat, najmłodszy miał 15. Pierwsze aresztowania nastąpiły w sierpniu i wrześniu 1943 roku, a do kwietnia 1944 aresztowano większość członków. Część rozstrzelano w publicznych egzekucjach, część zakatowano w więzieniu przy ulicy Montelupich lub w siedzibie gestapo przy ulicy Pomorskiej 2, innych wywieziono do obozów koncentracyjnych. Hasło wymienia tylko dwie osoby, które przeżyły: Janinę Potoczek i Stanisława Pławeckiego.
Montelupich: więzienie policyjne
Wiele ofiar egzekucji w Krakowie i okolicy trafiło wcześniej do więzienia przy ulicy Montelupich 7, zbudowanego przez Austriaków jako więzienie garnizonowe. Według Wikipedii w latach 1940-1944 mieściło się tu niemieckie więzienie policyjne podległe gestapo, w którym przetrzymywano około 50 tysięcy osób. Byli wśród nich profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego aresztowani w akcji Sonderaktion Krakau. Większość więźniów po przesłuchaniach wywożono do obozów Auschwitz-Birkenau i Plaszow. Na terenie więzienia odbywały się egzekucje, a część osadzonych rozstrzeliwano w okolicach miasta, między innymi w Podłężu i w forcie Krzesławice. To samo hasło podaje, że 2 lutego 1944 roku w Podłężu rozstrzelano 100 Polaków wywiezionych z Montelupich w odwecie za nieudany zamach na Hansa Franka. Liczby o więzieniu pochodzą z jednego źródła. Po wojnie budynek służył kolejnym władzom jako więzienie, dziś jest aresztem śledczym.
Płaszów i Stalag 369
Pomnik Ofiar Faszyzmu z 1964 roku, projektu Witolda Cęckiewicza, stoi na wale dawnego austro-węgierskiego szańca FS-22 na skraju terenu byłego obozu KL Plaszow. Według Wikipedii przy zewnętrznym płocie obozu, na tym szańcu, dokonywano masowych egzekucji. Rzeźbę z wapienia pińczowskiego wykonał Ryszard Szczypiński: pięć postaci w szeregu pod kamiennym blokiem. Napis na tylnej części mówi o hołdzie dla męczenników pomordowanych w latach 1943-1945. Obok stoją trzy osobne tablice: dla żydowskich kobiet z Węgier przetrzymywanych w obozie przed wywiezieniem do Auschwitz (2000), dla Żydów z Polski i Węgier zamordowanych w Plaszowie, ufundowana przez krakowską gminę żydowską, oraz z 13 listopada 2012 roku dla żołnierzy Armii Krajowej służących w granatowej policji, rozstrzelanych w obozie.
Pomnik Stalag 369 przy ulicy Żywieckiej w Dębnikach nie upamiętnia egzekucji, lecz niemiecki obóz jeniecki dla żołnierzy francuskich, belgijskich i holenderskich. Stoi w miejscu dawnej bramy obozu. Granitowy głaz z tablicą po polsku, francusku i niderlandzku odsłonięto 3 sierpnia 1966 roku; inicjatorem był Jan Harasymowicz, projekt wykonał Wiktor Zin.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się