Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, w skrócie TOPR, jest stowarzyszeniem prowadzącym ratownictwo górskie w polskich Tatrach. Jego dzieje zaczęły się w 1909 roku, a z organizacji złożonej z góralskich przewodników i taterników wyrosła służba korzystająca dziś ze śmigłowca. Poniżej główne etapy tej drogi, z zaznaczeniem tam, gdzie źródła podają różne wersje.
Lawina, projekt i rejestracja w 1909 roku
Pomysł powołania stowarzyszenia ratowniczego pojawił się w 1907 roku, kiedy kompozytor Mieczysław Karłowicz opublikował projekt założenia pogotowia. Przyspieszyła go jego śmierć: Karłowicz zginął 8 lutego 1909 roku w lawinie pod Małym Kościelcem. Pamięć o nim przypomina tablica na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem.
Organizacją pogotowia zajął się Mariusz Zaruski, malarz, żeglarz, zesłaniec i działacz niepodległościowy, który w 1907 roku przeniósł się do Zakopanego ze względu na stan zdrowia żony. Według Wikipedii był inicjatorem powstania TOPR, autorem ślubowania ratowników i regulaminu oraz pierwszym naczelnikiem. Ślubowanie, według Histmagu obowiązujące do dziś, zobowiązuje do stawienia się na każde wezwanie naczelnika bez względu na porę roku, dnia i stan pogody.
Daty z tego okresu różnią się zależnie od źródła. Wikipedia podaje, że organizację zarejestrowano 29 października 1909 roku we Lwowie, a jej prezesem został dr Dłuski, przy czym źródła różnią się co do imienia: Wikipedia pisze Kazimierz, portal Histmag Klemens. Histmag pisze z kolei, że tego dnia władze austriackie w Galicji zatwierdziły statut, a zarząd i naczelnika wybrano w grudniu. Ten sam portal wspomina o pierwszych akcjach już we wrześniu 1908 roku, ale to informacja z jednego źródła, więc traktujemy ją ostrożnie. Wikipedia wymienia natomiast udział organizującego się pogotowia w poszukiwaniach prof. Ernesta Weissa w połowie 1909 roku. Pewna jest data rejestracji i osoba pierwszego naczelnika.
Pierwsze lata i śmierć Klimka Bachledy
Od początku w ratownictwie uczestniczyli przewodnicy tatrzańscy. Jednym z najczynniejszych członków był Klemens Bachleda, nazywany Klimkiem, przewodnik pierwszej klasy i pierwszy polski ratownik górski, który zginął w akcji. W sierpniu 1910 roku grupa ratowników szła na pomoc taternikowi Stanisławowi Szulakiewiczowi na północnej ścianie Małego Jaworowego Szczytu. Gdy naczelnik, zatroskany o życie ludzi, zarządził przerwanie akcji, Bachleda poszedł dalej bez rozkazu i zginął w lawinie kamiennej. Został pochowany w Zakopanem 17 sierpnia 1910 roku. Na jego nagrobku widnieje napis „Poświęcił się i zginął”. Tablice pamiątkowe ku jego czci znajdują się na Tatrzańskim Cmentarzu Symbolicznym pod Osterwą i na ścianie Dworca Tatrzańskiego w Zakopanem.
Zaruski kierował TOPR do 1914 roku, kiedy po wybuchu wojny wstąpił do Legionów Polskich. Jego następcą został Józef Oppenheim, naczelnik do 1939 roku.
Wojna, GOPR i powrót do dawnej nazwy
W czasie II wojny światowej, według Wikipedii od 1940 roku, ratownicy przyjęli propozycję okupanta i przywrócili działalność pogotowia, które funkcjonowało pod nazwą Freiwillige Tatra Bergwacht. Histmag wymienia wśród ratowników aktywnych działaczy ruchu oporu: Helena Marusarzówna, jej brat Stanisław i Bronisław Czech. W 1952 roku TOPR włączono w strukturę Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, a od 1956 roku działał jako Grupa Tatrzańska GOPR. Do swojej pierwotnej nazwy i samodzielności organizacja wróciła w 1991 roku.
Psy lawinowe i śmigłowiec
Zmiany sprzętu i metod ratownictwa Wikipedia opisuje rok po roku. W 1963 roku po raz pierwszy użyto śmigłowca: maszyna SM-1 pilotowana przez Tadeusza Augustyniaka przewiozła turystę ze złamaną nogą z Doliny Pięciu Stawów Polskich do szpitala w Zakopanem. W 1974 roku licencję psa lawinowego uzyskał pierwszy pies, owczarek niemiecki Cygan. W 1982 roku zaprzysiężono ratowniczkę Monikę Rogozińską.
W 1992 roku prezydent Lech Wałęsa przekazał ratownikom śmigłowiec PZL W-3 Sokół, który miał wyższy pułap zawisu niż używany wcześniej Mi-2 i większy udźwig, co pozwalało bezpiecznie działać w wyższych partiach gór i zabierać więcej ratowników. W 1994 roku doszło do katastrofy śmigłowca w Dolinie Olczyskiej, w której zginęli dwaj piloci i dwóch ratowników. W 1995 roku TOPR zaczął korzystać z nowego Sokoła obsługiwanego przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a od 2000 roku maszyna stacjonuje w Zakopanem na stałe. Od 2005 roku śmigłowiec jest eksploatowany bezpośrednio przez TOPR. W 1999 roku organizację przyjęto do Międzynarodowego Komitetu Ratownictwa Alpejskiego (IKAR).
Wikipedia podaje, że w 2020 roku TOPR liczył 281 ratowników, w tym 41 zawodowych. Kandydat przechodzi okres próbny trwający od 1,5 roku do 3 lat i musi wykazać się znajomością topografii Tatr oraz umiejętnościami wspinaczkowymi, narciarskimi, ratowniczymi i jaskiniowymi.
Dziś: gdzie szukać pomocy i informacji
Stacja ratunkowa TOPR działa w kompleksie schronisk nad Morskim Okiem.
Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie TOPR, w razie wypadku w Tatrach należy dzwonić pod numer ratunkowy 985, a gdy zasięg jest słaby lub go brak, pod numer 112. Gdy nie ma zasięgu telefonii, TOPR radzi wysyłać sygnał świetlny lub dźwiękowy sześć razy na minutę, czyli co 10 sekund. Ratownik dyżurny pyta przede wszystkim o miejsce wypadku, o to, co się stało, o stan poszkodowanego i liczbę osób potrzebujących pomocy.
Ratownictwo w polskich Tatrach jest według TOPR bezpłatne. Inaczej bywa po słowackiej stronie granicy, gdzie działa tamtejsza służba, a pomoc jest odpłatna, o czym TOPR przypomina osobom wybierającym szlaki graniczne. Informacje o warunkach turystycznych publikuje codziennie Tatrzański Park Narodowy, a komunikaty lawinowe TOPR. Gdy nadlatuje śmigłowiec, należy zabezpieczyć rzeczy, usiąść lub kucnąć, a rękami wzniesionymi w kształt litery Y dać znak, że pomoc jest potrzebna. Liny opuszczonej ze śmigłowca nie wolno chwytać.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się