Opowieść o królu ukrywającym się przed wrogami w jaskini, a w jej wejściu pająk snujący sieć, jest jedną z najbardziej znanych legend Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dała nazwę jaskini w Dolinie Sąspowskiej, jej salom i kracie w wejściu. Warto ją przeczytać obok tego, co o Władysławie Łokietku wiadomo ze źródeł historycznych, i obok dziejów samej jaskini, które zaczynają się dużo później niż czasy króla.
Legenda: król, pościg i pajęczyna
Podanie mówi, że Władysław Łokietek schronił się w jaskini na około sześć tygodni, uciekając z Krakowa przed wojskami czeskiego króla Wacława II. Park narodowy umieszcza tę opowieść na przełomie XIII i XIV wieku. Według legendy król spał na kamiennym łożu w ostatniej sali, dziś zwanej Sypialnią, a posiłki przygotowywał w niewielkiej wnęce w Kuchni, czyli w „kominku”. Jedzenie miały mu przynosić włościanie, wchodząc do jaskini otwartym ku górze korytarzem wstępnym.
Najsłynniejszy motyw to pająk. Legenda głosi, że wejście zasnuła pajęczyna, a krople porannej rosy sprawiły, że wyglądała na nienaruszoną. Pościg uznał, że nikt tędy nie wchodził, i zawrócił. Pamiątką po tej opowieści są nazwy jaskini i jej komór oraz krata zamykająca wejście, wykonana w kształcie pajęczej sieci. Dawna nazwa jaskini, Grota Królewska, też odwołuje się do tej samej tradycji.
Postać króla w tej okolicy utrwalił malarz Wojciech Gerson na obrazie „Łokietek pod Ojcowem”. W samym Ojcowie pamięć o królu przetrwała także w nazwie hotelu „Pod Łokietkiem”, wzniesionego w 1860 roku. W jego budynku mieści się dziś ekspozycja przyrodnicza Ojcowskiego Parku Narodowego.
Co o Łokietku mówią źródła historyczne
Hasło o Władysławie Łokietku na Wikipedii opisuje jego życie z dużą dokładnością, ale nie wspomina o jaskini w Dolinie Sąspowskiej. Ojców pojawia się tam tylko w podpisie pod obrazem Gersona. Nie oznacza to, że opowieść jest wymyślona od początku do końca, ponieważ okres, w którym park osadza legendę, rzeczywiście był dla księcia czasem klęsk i ucieczek.
W 1289 roku Łokietek zajął Kraków, ale rychło musiał stąd uchodzić, wydostając się z miasta dzięki pomocy franciszkanów. W 1292 roku wojska czeskie oblegały go w Sieradzu, a ugoda z 9 października tego roku zmusiła go do złożenia hołdu lennego Wacławowi II. Kiedy w 1300 roku Wacław zorganizował wyprawę zbrojną, książę musiał ratować się ucieczką z kraju. Według Wikipedii nie wiadomo, gdzie dokładnie przebywał w latach 1300-1304. Tradycja wymienia Rzym i jubileusz roku 1300, a za prawdopodobne uznaje się także Ruś Halicką i Węgry, w tym dzisiejszą Słowację. Do kraju wrócił w 1304 roku, a 1 września 1306 roku uroczyście wjechał do Krakowa.
Każda z tych wersji pasuje do legendy tylko ogólnie. Nie ma w nich miejsca ani daty, które pozwoliłyby osadzić sześć tygodni w ojcowskiej jaskini. Legenda jest więc opowieścią o królu w potrzebie, zapisaną w tradycji lokalnej, a nie faktem potwierdzonym w kronikach.
Tak samo traktuje się podanie o nazwie Ojcowa. Według tradycji warownię nazwał pierwotnie „Ociec” sam Kazimierz Wielki, na pamiątkę walk ojca, który w okolicznych jaskiniach znajdował schronienie. Tymczasem zamek w Ojcowie został według badań wzniesiony z polecenia Kazimierza Wielkiego w latach 1354-1370, a pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1370 roku. Sama nazwa miejscowości jest więc znacznie młodsza niż rzekome ukrywanie się Łokietka.
Dwa wieki zwiedzania
Pierwsze wzmianki o jaskini pochodzą według Wikipedii z końca XVII wieku, kiedy nosiła nazwę Spelunca Regia, czyli Jaskinia Królewska. Od końca XVIII wieku jest atrakcją turystyczną: zwiedzano ją razem z sąsiednią Jaskinią Ciemną podczas odwiedzin popularnego wówczas Ojcowa. Park narodowy ujmuje to ostrożniej: jaskinia była często odwiedzana od dawna, a regularnie zapewne od XVIII wieku. Określenie „dwa wieki” jest więc uprawnione, bo od schyłku XVIII wieku mija ponad dwieście lat, ale dokładnej daty pierwszego zwiedzania źródła nie podają.
W XIX wieku jaskinia trafiła także do nauki. Jan Zawisza prowadził w niej wykopaliska w 1871 roku, a Stanisław Jan Czarnowski w latach 1886 i 1899. Znaleziono głównie kości niedźwiedzia jaskiniowego, a także ostrza jerzmanowickie, ślady dawnej obecności człowieka. Według parku jaskinia nie była wygodnym schronieniem dla ludzi w minionych epokach, a pozostała część osadów jest nienaruszona. W czasie I wojny światowej służyła za tymczasowe schronienie okolicznej ludności, głównie z pobliskich Czajowic.
W 1927 roku jaskinię uznano za zabytek, a w 1987 roku zainstalowano w niej oświetlenie elektryczne. Według Wikipedii jest przystosowana do masowego ruchu turystycznego, między innymi drewnianymi schodami. Przejście do Sypialni przebito sztucznie w 1974 roku, a zrobili to górnicy z Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław” w Bukownie.
Jaskinia w liczbach
Według Ojcowskiego Parku Narodowego jest to największa jaskinia w parku, o długości 320 metrów i deniwelacji 7 metrów. Wikipedia w jednym miejscu podaje te same 320 metrów, a w opisie łączną długość korytarzy i komór szacuje na około 270 metrów, więc liczbę trzeba traktować orientacyjnie. Składa się z kilku korytarzy i dwóch dużych sal, Rycerskiej i Sypialni, oraz dwóch mniejszych, w tym Kuchni. Temperatura przez cały rok wynosi około 7-8 stopni Celsjusza, a przed wejściem zimą tworzą się niekiedy lodowe „stalagmity”, nazywane chłopkami.
To także ważne zimowisko nietoperzy: park zaznacza, że w Jaskini Łokietka stwierdzono 11 gatunków, czyli największą różnorodność spośród jaskiń parku. Szczegóły o zasadach zwiedzania podaje zarządca, a jaskinię można zestawić z kartą Jaskini Łokietka w naszej bazie atrakcji.
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz.
Aby dodać komentarz, musisz się zalogować.
Zaloguj się